W obawie przed koronawirusem nie chcą posyłać dzieci do szkoły

2020-11-05 15:51
Katarzyna Adamiak
2020-11-05 15:51

Po tym, jak w szkole w Rewalu u jednej z nauczycielek badania potwierdziły koronawirusa, rodzice w obawie o zdrowie swoich dzieci nie chcą posyłać pociech do szkoły. Dyrektor szkoły przypomina o realizacji obowiązku szkolnego, który spoczywa na rodzicach.

Do naszej redakcji zgłosił się jeden z mieszkańców Rewala, oburzony postawą dyrektorki tamtejszej szkoły. Jak napisał w mailu do nas, „we wtorek w szkole w Rewalu jedna z nauczycielek miała dodatni test na koronawirusa. Pani ta miała kontakt z dziećmi klasy pierwszej”. Według pana Sławka, dyrektorka szkoły poinformowała rodziców tej klasy, żeby do końca tygodnia dzieci nie przychodziły do szkoły. Takiej informacji, jak przekazuje czytelnik, nie przekazała jednak rodzicom pozostałych uczniów. Ci, o zakażeniu w placówce mieli dowiedzieć się „pocztą pantoflową”, a następnie w obawie o zdrowie zarówno dzieci, jak i swoje, sami zdecydowali o pozostawieniu pociech w domu.

Według czytelnika decyzja rodziców spotkała się z niezadowoleniem dyrektor szkoły. „Na Librusie została zamieszczona informacja, że rodzice mają obowiązek dawać dzieci do szkoły. To niepoważne, niektórzy rodzice nie są w dobrej kondycji zdrowotnej, żeby narażać się na chorobę wirusa” napisał pan Sławek, dodając, że szkoła ma być zdezynfekowana dopiero w piątek.

O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy dyrektor Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Rewalu. Jak tłumaczy Jolanta Tomczuk-Zając, uczniowie klasy pierwszej przebywają w domu, ponieważ decyzją sanepidu zostali skierowani na kwarantannę. Jeśli chodzi o pozostałych uczniów, jak i grupy przedszkolne, to nie mieli oni kontaktu z zakażonym pedagogiem, więc ich zajęcia odbywają się tradycyjnie w szkole. – Rodzice tych dzieci, zostali poinformowani przez wychowawców o tym, że klasa pierwsza przeszła na kwarantannęmówi dyrektor ZSP w Rewalu.

Odnośnie do przesłanej do rodziców informacji Jolanta Tomczuk-Zając tłumaczy tak: - Zgodnie z rozporządzeniem ministra Edukacji Narodowej dotyczącym realizacji obowiązku szkolnego, to na rodzicach spoczywa realizacja tego obowiązku. Ja nie mogę powiedzieć, rodzicom, że nie mogą posyłać dzieci do szkoły, bo to ja później mogę spotkać się z zarzutem, że nie zrobiłam niczego, żeby realizować założenia podstawy programowej. Nikt mnie z tego obowiązku nie zwalnia. Dlatego też, żeby to wyjaśnić, w wiadomości do rodziców przesłałam najczęściej zadawane pytania do ministra, dotyczące właśnie tego, jak wygląda realizowanie obowiązku, jeśli chodzi o klasy I – III oraz zerówki wyjaśnia Jolanta Tomczuk-Zając, która tłumaczy też, dlaczego szkoła zostanie zdezynfekowana dopiero w piątek. – Jest to związane z tym, że aby móc przeprowadzić dezynfekcję, wcześniej należy szkołę dokładnie wywietrzyć. Sam środek do dezynfekcji ma też swój określony czas działania. Nie da się tego zrobić w jedno popołudniemówi dyrektor szkoły.

Komentarze (5)

Poznaj opinie mieszkańców.

CZYTAJ OPINIE I KOMENTUJ PONIŻEJ

Dodaj komentarz. Pamiętaj! Szanujmy się, hejtowanie jest karalne!

Heniek

odpowiedz
06.11.2020 07:44

Ludzie to wasze dzieci roznoszą chorobę a zaraziły się od rodziców , którzy nie tak dawno twierdzili , że to ściema cały ten wirus i zabierali dzieci na wyjazdy weekendowe i robili sobie wakacje a dzisiaj pretensje do całego świata . Najlepiej zamknijcie się w domach i dajcie żyć i pracować innym żeby miał kto na was pracować.

Mieszkaniec

odpowiedz
06.11.2020 16:30

To prawda wyjeżdżają na wczasy a później odrazu po powrocie posyłają dzieci do szkoły.

Mieszkaniec

odpowiedz
06.11.2020 18:21

Proponuję zapoznać się najpierw z procedurami szkolnym i Sanepidu zanim zacznie kogoś się szkalować i krzywdzić ludzi.

Ktoś

odpowiedz
05.11.2020 21:33

A dzisiaj kolejny przypadek koronawirusa w szkole w Rewalu, u pani sprzątaczki i jak my rodzice mamy się nie martwić? Dyrektorka szkoły natomiast próbuje ukryć ten fakt i wszystko zamiata pod dywan.

Mieszkaniec

05.11.2020 21:33

W każdej ze szkół w naszej gminie są stwierdzone przypadki zakażenia koronowirusem, w hali sportowej, w Gamie itd więc po co ta afera?