Remontowy pat trwa

2020-02-24 18:50:58
Paweł Palica
2020-02-24 18:50:58

Kilkudziesięciu mieszkańców bloku nr 3 przy ul. Kościuszki pojawiło się dzisiaj na posiedzeniu Komisji Spraw Społecznych, Edukacji Kultury i Sportu.

Do magistratu przyszli, by przedstawić miejskim radnym problem związany z osiadaniem zamieszkiwanego przez nich budynku w niestabilnym gruncie. Przypomnijmy, iż niedawno poinformowano ich o tym, że koszt wzmocnienia fundamentów, a także filarów podpierających galerie wyceniono na nieco ponad 2,75 mln zł. Teoretycznie wspólnota musiałaby więc zaciągnąć kredyt w wysokości ok. 1,6 mln zł i spłacać go przez 20 lat, resztę lokatorzy powinni sfinansować indywidualnie (część kosztów poniosłaby także gmina, do której wciąż należy 9 mieszkań), a przy tym podniesiona zostałaby o 3 zł od m2 opłata na fundusz remontowy.

Na wyłożenie takich pieniędzy mieszkańców bloku nie stać, twierdzą oni ponadto, że kupując przed laty od gminy mieszkania, nie otrzymali informacji o tym, że budynek może się zapadać w podłożu. Boją się więc o własne bezpieczeństwo i domagają się pomocy, do tej pory nie uzyskali jednak satysfakcjonujących ich deklaracji. 

Podobnie było zresztą dzisiaj, część radnych - deklarował to między innymi Krzysztof Sypień (niezależny) - obiecała jednak, że sprawą się zajmie. Rozwiązanie problemu z pewnością proste nie będzie, reprezentujący władze gminy wiceburmistrz Henryk Zajko (burmistrza Roberta Krupowicza nie było) zaznaczył zresztą, że wszelkie działania podejmowane przez samorząd muszą być zgodne z obowiązującym prawem. To, dodajmy, nie pozwala na realizację przez gminę zadań inwestycyjnych na gruntach do niej nie należących. Jedna z lokatorek zaproponowała nawet, żeby gmina odkupiła grunt od wspólnoty, która zdobyte w ten sposób pieniądze mogłaby przeznaczyć na wybudowanie nowych mieszkań w innym miejscu. Czy i jakiej doczeka się odpowiedzi, nie wiadomo.

Pat więc trwa, a mieszkańcy bloku czekają obecnie na decyzję inspektora nadzoru budowlanego, który może wydać nawet zakaz użytkowania obiektu. Problem będzie wtedy ogromny, a wszystko wskazuje na to, że dyskusje na temat finansowania remontu szybko się nie zakończą.