Nie chcą flagi ukraińskiej, zostawili polskie. Demonstracja przed UGiM Goleniów

2022-06-15 21:28
Paweł Palica
2022-06-15 21:28

Kilkadziesiąt osób spotkało się dzisiaj przed Urzędem Gminy i Miasta w Goleniowie, by przekonać burmistrza Roberta Krupowicza do zdjęcia ukraińskiej flagi, którą kilka miesięcy temu wywiesił on pod oknem swojego gabinetu.

ZDJĘCIE 1 z 29

W demonstracji tej wzięły udział osoby związane ze środowiskiem prawicowo - wolnościowym, poprowadził ją szef lokalnych struktur Konfederacji, Marcin Sowiński. Zwracał on uwagę na to, że magistrat nie jest prywatną własnością Roberta Krupowicza, urząd nie jest instytucją ukraińską, w związku z tym flaga innego niż Polska państwa nie powinna na nim powiewać, a skarga w tej sprawie skierowana zostanie do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Przemawiali także Grzegorz Piątkowski z Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna, Maciej Skawiński z Ruchu Społecznego Wolni Zjednoczeni, Piotr Wawrzyszko ze Stowarzyszenia Poznaj Swoje Prawa, Paweł Urbaniak ze Stowarzyszenia Świadome Gryfice i Marcel Bobrowicz z goleniowskiego oddziału partii KORWiN, a ich wystapienia, co oczywiste, były utrzymane w podobnym tonie. "Tu jest Polska, a nie Polin, tu jest Polska, a nie Ukraina" (w tle dało się słyszeć wersję z "Upadliną"), skandowano, ktoś dodał, że uczestnicy demonstracji czują się obrażeni ukraińską flagą, jako Polacy, z zasady wzywano burmistrza do zdjęcia niebiesko - żółtych barw spod okna. Manifestacja, dodajmy, rozpoczęła się koło godz. 20, siłą rzeczy Robert Krupowicz nie mógł więc słyszeć zgłaszanych postulatów.

Aktywnie, co może być nieco zaskakujące, udział w demonstracji brały udział osoby przede wszystkim spoza Goleniowa, a wszystkiemu przyszłuchiwała się niewielka grupka mieszkańców naszego miasta. Na koniec odśpiewany został Mazurek Dąbrowskiego, jeszcze w trakcie przemówień do barierek przed wejściem do urzędu przywiązane zostały duże polskie flagi, a przed rozejściem się do domów w ziemę wbito przynajmniej kilkadziesiąt małych chorągiewek, pytając ironicznie o to, jak długo one się uchowają. Całe zamieszanie, notabene dyskretnie obstawiane przez policję, trwało kilkadziesiąt minut.

Komentarze (0)

Poznaj opinie mieszkańców.

CZYTAJ OPINIE I KOMENTUJ PONIŻEJ

Dodaj komentarz. Pamiętaj! Szanujmy się, hejtowanie jest karalne!