Z tej studni korzystają od lat. Teraz wokół jej przyszłości zrobiło się głośno

2026-08-18 20:10
Karol Szumny
2026-08-18 20:10

Od lat przyjeżdżają tu mieszkańcy Gryfic i okolicznych miejscowości. Napełniają wodą butelki, baniaki, nieraz po kilka naraz. Studnia przy ul. 3 Maja na stałe wpisała się w krajobraz miasta. W ostatnim czasie wokół jej przyszłości zrobiło się jednak głośno. Powodem jest planowana w sąsiedztwie budowa Gryfickiego Centrum Kultury i pojawiające się obawy, że znane mieszkańcom ujęcie może zniknąć. Sprawdziliśmy, co mówią korzystający ze studni, skąd wzięły się te obawy i jakie jest stanowisko władz Gryfic.

ZDJĘCIE 1 z 7

Jedni do picia, inni na działkę. Mieszkańcy chętnie korzystają ze studni

Studnia przy ul. 3 Maja w Gryficach od lat cieszy się dużym zainteresowaniem. Korzystają z niej nie tylko Gryficzanie, ale również mieszkańcy okolicznych miejscowości. Bywa, że chętnych jest tak wielu, że przy ujęciu ustawiają się kolejki. Jedni zabierają wodę do picia, inni wykorzystują ją w kuchni, na działkach czy w gospodarstwach.

Kiedy odwiedziliśmy to miejsce, przy studni również spotkaliśmy mieszkańców napełniających kolejne pojemniki. Jednym z nich był pan Janusz z Gryfic, który przyjechał po kilka litrów wody z konkretnym planem. Jak mówi, korzysta z niej od dawna i szczególnie ceni jej smak oraz właściwości. Tym razem woda ze studni przyda mu się przy przygotowywaniu domowych przetworów.

- Ta woda jest bardzo zdrowa. Chcę namoczyć ogórki, wymyć je, a później zrobić solankę. Ale można tę wodę wykorzystać też do kawy czy herbaty – mówi mieszkaniec Gryfic.

Dla naszego rozmówcy nie jest to jednak wyłącznie miejsce, w którym można bezpłatnie nabrać wody. Zwraca uwagę, że studnia przez lata stała się dobrze znanym punktem w mieście, z którego regularnie korzysta wiele osób. Dlatego, gdy pytamy go o pojawiającą się dyskusję dotyczącą jej przyszłości, jego stanowisko jest jednoznaczne.

- Bardzo dużo ludzi z niej korzysta. Ta studnia powinna tutaj zostać – uważa pan Janusz.

Potwierdzeniem tych słów może być kolejny z naszych rozmówców. Pan Wiesław mieszka w Kukaniu pod Gryficami, ale po wodę przyjeżdża właśnie na ul. 3 Maja. W jego przypadku trafia ona przede wszystkim do hodowanych przez niego gołębi. Jak przekonuje, sam jest z niej na tyle zadowolony, że regularnie wraca do gryfickiej studni.

- Ja hoduję gołębie, więc tę wodę wykorzystuję głównie dla nich. W ogóle nie jeżdżę do weterynarza, jak one piją tę wodę. Sporo ludzi korzysta z tego miejsca, więc myślę, że jest ono dość ważne – mówi pan Wiesław.

Przy pompie spotkaliśmy również pana Piotra z Gryfic. Napełnioną wodę zamierza zabrać na działkę. Podobnie jak pozostali rozmówcy zwraca uwagę, że ujęcie jest dobrze znane wśród mieszkańców i ma swoich stałych użytkowników. Jego zdaniem warto więc zadbać o to, aby nadal można było z niego korzystać.

Radny obawia się o przyszłość studni

O znaczeniu studni od dłuższego czasu mówi również radny Rady Miejskiej w Gryficach Grzegorz Burcza. Zarówno podczas sesji, jak i w swoich mediach społecznościowych zwraca uwagę na jej przyszłość w związku z planowaną budową Gryfickiego Centrum Kultury na terenie po dawnej siedzibie Państwowej Straży Pożarnej.

Jak tłumaczy w rozmowie z naszym reporterem radny, temat pojawił się już wiele miesięcy temu, kiedy zaczęto mówić o zagospodarowaniu tego terenu pod nową inwestycję. Już wtedy podczas sesji pytał władze gminy, czy realizacja dużego przedsięwzięcia nie będzie oznaczała likwidacji istniejącego ujęcia.

- Ten temat trwa już od ponad roku, kiedy pojawiły się pierwsze przymiarki do budowy Gryfickiego Centrum Kultury właśnie w tamtym miejscu. Na jednej z sesji zapytałem burmistrza, czy w związku z tym, że będzie tam realizowana ta potężna inwestycja, nie będzie zagrożona studnia artezyjska, która przynosi naszym mieszkańcom tyle dobra. Usłyszałem zapewnienia, że wszystko będzie w porządku i to miejsce nie zostanie zlikwidowane – opowiada Grzegorz Burcza.

Obawy radnego pojawiły się ponownie po zapoznaniu się z koncepcją planowanego centrum kultury. Jak twierdzi, nie dopatrzył się w niej studni. To właśnie ten fakt sprawił, że zaczął domagać się nie tylko ustnych zapewnień, ale również formalnego zagwarantowania zachowania ujęcia podczas dalszych prac projektowych.

- Co innego słowa i deklaracje, a co innego czyste, żywe dokumenty. Ja właśnie na tym bazuję. W związku z tym zadałem pytanie panu burmistrzowi na sesji, czy podczas podpisywania umowy została zawarta jakaś uwaga czy wniosek, dzięki któremu będzie zagwarantowane bezpieczeństwo tego ujęcia wody. Trzykrotnie zadawałem to pytanie, a burmistrz ani razu nie odpowiedział wprost – przekonuje radny.

Grzegorz Burcza postanowił więc – jak relacjonuje – skontaktować się bezpośrednio z projektantką odpowiedzialną za przygotowanie dokumentacji Gryfickiego Centrum Kultury. Według jego relacji miała ona nie wiedzieć o istnieniu studni ani o potrzebie jej uwzględnienia.

- Panią zamurowało. Powiedziała, że nie ma wiedzy na temat studni. Nie potwierdziła też, by burmistrz konsultował się z nią w tej sprawie – mówi radny.

Jego zdaniem właśnie dlatego temat wymaga dalszego pilnowania. Podkreśla, że ujęcie jest wykorzystywane przez wielu mieszkańców i powinno zostać zachowane niezależnie od zmian, jakie nastąpią na sąsiednim terenie.

Burmistrz: studnia nie zostanie zlikwidowana

O plany dotyczące ujęcia zapytaliśmy również burmistrza Gryfic Tomasza Aniuksztysa. Stanowisko władz gminy jest w tej sprawie jednoznaczne. Burmistrz przekazał naszej redakcji, że samorząd nie podejmował i nie zamierza podejmować działań zmierzających do likwidacji studni. - Nie zamierzamy zmienić zakresu funkcjonowania ani lokalizacji tego źródła wody – zapewnia Tomasz Aniuksztys.

Burmistrz zwraca jednocześnie uwagę, że przygotowania do budowy Gryfickiego Centrum Kultury są dopiero na etapie projektowania. Wyłoniona przez gminę firma opracowuje obecnie kompletną dokumentację obejmującą wszystkie branże techniczne. Termin na jej wykonanie upływa 25 stycznia 2027 roku. Zdaniem władz gminy na obecnym etapie nie ma więc podstaw, aby mówić o planowanej likwidacji studni.

Gmina szerzej odniosła się również do dyskusji, która w ostatnim czasie rozgorzała wokół ujęcia. Samorząd podkreśla, że zna historyczne znaczenie tego miejsca i ma świadomość, jak wielu mieszkańców nadal z niego korzysta.

- Pojawiające się w przestrzeni publicznej informacje o rzekomej likwidacji pompy nie znajdują potwierdzenia w stanowisku ani planach Gminy Gryfice. W związku z powyższym należy je traktować jako niepotwierdzone informacje – przekazuje włodarz gminy.

Według samorządu dyskusja dotycząca przyszłości pompy nie jest następstwem żadnej decyzji o jej usunięciu. Gmina stoi na stanowisku, że informacje dotyczące planowanych inwestycji i miejskiego mienia powinny opierać się przede wszystkim na oficjalnych ustaleniach, a nie na niepotwierdzonych doniesieniach.

Komentarze (0)

Poznaj opinie mieszkańców.

CZYTAJ OPINIE I KOMENTUJ PONIŻEJ

Dodaj komentarz. Pamiętaj! Szanujmy się, hejtowanie jest karalne!