Po blisko czterech dekadach służby odchodzi lotniskowa legenda. Barracuda trafiła do muzeum

2026-07-30 11:08
Karol Szumny
2026-07-30 11:08

Przez niemal 38 lat czuwał nad bezpieczeństwem pasażerów i pracowników Portu Lotniczego Szczecin-Goleniów. Teraz zasłużony lotniskowy samochód ratowniczo-gaśniczy Barracuda zakończył swoją służbę i rozpoczął nowy rozdział jako eksponat Muzeum Techniki i Komunikacji w Szczecinie.

ZDJĘCIE 1 z 3

Pojazd został wyprodukowany w 1988 roku i przez ponad trzy dekady pozostawał w gotowości operacyjnej na lotnisku. Do maja 2021 roku pełnił czynną służbę, a następnie pozostawał w rezerwie. Teraz, po blisko 38 latach związanych z portem lotniczym, przeszedł na zasłużoną „emeryturę”.

Barracuda, a dokładniej Reynolds Boughton Barracuda Junior, była jednym z charakterystycznych lotniskowych wozów ratowniczo-gaśniczych, które pod koniec lat 80. trafiły na polskie lotniska. Napędzana 540-konnym silnikiem wysokoprężnym mogła rozpędzić się do około 115 km/h, co pozwalało jej błyskawicznie dotrzeć do miejsca zagrożenia. Ważący około 20 ton pojazd wyposażono w trzy systemy gaśnicze – wodny, pianowy i proszkowy – a także działko wodno-pianowe sterowane z kabiny, sprzęt hydrauliczny do ratownictwa technicznego oraz wyposażenie medyczne.

Na szczęście podczas swojej wieloletniej służby goleniowska Barracuda nie musiała wielokrotnie uczestniczyć w akcjach związanych z katastrofami lotniczymi. Jak przypomina Muzeum Techniki i Komunikacji, do najpoważniejszej interwencji doszło w 2007 roku, kiedy na terenie lotniska rozbił się niewielki samolot gaśniczy.

Od teraz historyczny wóz można oglądać na dziedzińcu Muzeum Techniki i Komunikacji w Szczecinie, gdzie będzie przypominał o historii ratownictwa lotniskowego i przez kolejne lata opowiadał zwiedzającym o służbie, którą pełnił na lotnisku Szczecin-Goleniów.

Komentarze (0)

Poznaj opinie mieszkańców.

CZYTAJ OPINIE I KOMENTUJ PONIŻEJ

Dodaj komentarz. Pamiętaj! Szanujmy się, hejtowanie jest karalne!