Nowe fakty ws. incydentu z helikopterem. Wiadomo, co zeznał pilot

2026-07-13 19:33
Karol Szumny
2026-07-13 19:33

Policjanci pod nadzorem prokuratury wyjaśniają okoliczności zdarzenia z udziałem helikoptera, do którego doszło w sobotę w okolicach Mirosławic w gminie Trzebiatów. Jak dowiedział się SUPERPORTAL24, pilot zeznał, że oślepiło go słońce, w wyniku czego stracił panowanie nad maszyną i zahaczył o linie energetyczne.

ZDJĘCIE 1 z 7

Helikopter zahaczył o linie wysokiego napięcia

W sobotę (11 lipca) po godzinie 14:00 na jednym z pól w okolicach Mirosławic w gminie Trzebiatów doszło do incydentu z udziałem helikoptera. Maszyna zahaczyła o linie wysokiego napięcia, w wyniku czego pilot był zmuszony do awaryjnego lądowania. Interweniowały służby.

Czytaj więcej: „Ściął te dwie linie i spadł na ziemię”. Duża akcja służb po incydencie z udziałem helikoptera

Według relacji świadków pilot od wielu godzin latał w różnych częściach gminy Trzebiatów i wykonywał niebezpieczne manewry. „Szliśmy po 12 do miasta z rodziną, to już latali i to naprawdę nisko, za nisko. To prosiło się o tragedię”, „Od godziny 10 były atrakcje nad naszymi głowami. Dobrze, że to tylko tak się skończyło” – komentowali czytelnicy SUPERPORTALU24.

Zerwane przewody doprowadziły do pożaru nieużytków, który ugasili strażacy. Na czas prowadzonych działań wstrzymano również ruch kolejowy, ponieważ zdarzenie miało miejsce w rejonie torów.

Oślepienie przez słońce? Prokuratura ujawnia wstępne ustalenia

Prok. Anna Brzózka, zastępca prokuratora rejonowego w Gryficach, potwierdziła w rozmowie z naszym reporterem, że prokurator pełniący dyżur w dniu zdarzenia udał się na miejsce celem ustalenia przyczyn i okoliczności incydentu.

- Ze wstępnych ustaleń wynika, że pilot, na skutek oślepienia przez słońce, zniżył lot poniżej bezpiecznego poziomu i zahaczył o linie energetyczne. W związku z tym był zmuszony do awaryjnego lądowania. Dokładne przyczyny zdarzenia zostaną ustalone przez biegłych – przekazuje prok. Brzózka.

Jak informuje dalej prokuratura, śmigłowiec był własnością prywatną. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że na jego pokładzie znajdował się wyłącznie pilot, który nie odniósł obrażeń. Mężczyzna jest mieszkańcem województwa pomorskiego. Wcześniej wykonywał lot na zlecenie innej osoby, natomiast w chwili zdarzenia korzystał ze śmigłowca prywatnie. Został przesłuchany w charakterze świadka.

Dochodzenie prowadzone jest w sprawie o czyn z art. 160 § 1 Kodeksu karnego, czyli narażenie innych osób na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Postępowanie znajduje się na wczesnym etapie, a śledczy czekają na opinie biegłych, które mają pomóc w dokładnym ustaleniu przyczyn zdarzenia.

Uszkodzona infrastruktura

W wyniku incydentu uszkodzeniu uległa również infrastruktura energetyczna. Jak przekazała naszej redakcji Monika Mieldzioc, rzeczniczka szczecińskiego oddziału Enei Operator, uszkodzone zostały dwa przewody linii wysokiego napięcia 110 kV relacji Trzebiatów–Niechorze. Na szczęście dzięki szybkiemu przełączeniu zasilania odbiorcy nie odczuli większych przerw w dostawie energii elektrycznej. W najbliższym czasie spółka planuje wymianę uszkodzonych przewodów.

Komentarze (0)

Poznaj opinie mieszkańców.

CZYTAJ OPINIE I KOMENTUJ PONIŻEJ

Dodaj komentarz. Pamiętaj! Szanujmy się, hejtowanie jest karalne!