Ratownicy medyczni dostają wypowiedzenia. Problem także w powiecie gryfickim

2026-03-17 16:09
Karol Szumny
2026-03-17 16:09

Ratownicy medyczni w województwie zachodniopomorskim otrzymują wypowiedzenia umów kontraktowych. Z informacji, do których dotarła nasza redakcja, wynika, że sytuacja dotyczy także filii Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego działających w powiecie gryfickim. Ratownicy, z którymi rozmawiał nasz reporter, mówią o dużej niepewności i obawach o przyszłość.

zdj. ilustracyjne // archiwum SP24

Pierwsze informacje o problemie pojawiły się w Stargardzie, gdzie wypowiedzenia otrzymali ratownicy oraz kierowcy pracujący na kontraktach i umowach zleceniach. Jeśli do 1 kwietnia nie podpiszą nowych umów, część personelu może zakończyć współpracę z pogotowiem. Proponowane dokumenty mają bowiem zawierać zapisy, które znacząco zwiększają zakres obowiązków i odpowiedzialności, a jednocześnie nie gwarantują lepszych warunków finansowych.

Jak ustaliliśmy, podobna sytuacja dotyczy także innych filii WSPR w regionie, w tym w powiecie gryfickim. Ratownicy, z którymi rozmawiał nasz reporter, przyznają, że wśród zespołów panuje duża niepewność.

- Otrzymaliśmy informację, że mamy złożyć wypowiedzenie, bo będą nowe umowy. Niestety jest w nich dużo obostrzeń i kar uderzających w pracownika. Tak naprawdę człowiek staje się niewolnikiem zakładu, bo za wszystko są duże kary finansowe – mówi nam jeden z ratowników medycznych z naszej okolicy.

Podobne obawy potwierdza kolejny z rozmówców. - Największy problem to właśnie kary. Niektóre z nich to nawet 50 procent wynagrodzenia za dyżur. Wielu z nas nie wie, skąd nagle taka decyzja WSPR i dlaczego wprowadza się takie zmiany – zauważa nasz rozmówca.

Oprócz sankcji liczonych od wysokości dyżuru przewidziano także kary ryczałtowe za naruszenia zapisów kontraktu, a także odpowiedzialność finansową za szkody powstałe w związku z niewłaściwym wykonywaniem obowiązków. Ratownicy zwracają uwagę, że tak szeroki zakres odpowiedzialności budzi duże obawy wśród personelu, zwłaszcza w sytuacji, gdy już teraz w wielu miejscach brakuje obsady, a cała służba zdrowia zmaga się z problemami kadrowymi.

O decyzję Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego oraz sytuację ratowników w naszym regionie zapytaliśmy rzeczniczkę WSPR w Szczecinie, Natalię Dorochowicz. W odpowiedzi przesłano nam oświadczenie, które zostało opublikowane również w mediach społecznościowych stacji. Jak wynika z przekazanych informacji, wypowiedzenia umów mają związek z wprowadzaniem nowych, ujednoliconych kontraktów oraz podpisaniem nowego kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia.

„Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie w ramach zapowiadanych już w grudniu ubiegłego roku działań rozpoczęła w marcu br. szerokie konsultacje z pracownikami medycznymi WSPR w zakresie struktury i treści umów cywilnoprawnych zawieranych w trybie konkursowym, zgodnie z przepisami Ustawy o działalności leczniczej. Działania te są związane głównie z podpisaniem nowego kontraktu na świadczenia usług w rodzaju ratownictwa medycznego z Narodowym Funduszem Zdrowia od 1 stycznia 2026 roku.

Etap trwających konsultacji rozpoczęło opublikowanie dwóch projektów umów dla ratowników medycznych i kierowców na stronie internetowej WSPR ze wskazaniem, iż pracownicy mają prawo zgłaszać uwagi do proponowanych treści. Następnie przedłożone uwagi zostaną rozpatrzone i będą miały realny wpływ na finalne zapisy tychże umów.

Część umów zawartych z kadrą medyczną kończy się w bieżącym miesiącu, a trwające umowy zostały wypowiedziane, aby w tym samym terminie wprowadzić ujednolicone dokumenty z zachowaniem ciągłości stosunku pracy od 1 kwietnia br. Od chwili rozpoczęcia konsultacji do momentu wydania tego oświadczenia otrzymano łącznie 12 wiadomości z uwagami.

Zachęcamy pracowników do aktywnego uczestnictwa w procesie trwających konsultacji, poprzez obranie oficjalnej drogi służbowej, w terminie i na adres podany na stronie WSPR: 999.szczecin.pl.

Na razie nie wiadomo, ilu ratowników zdecyduje się podpisać nowe umowy i czy zmiany wpłyną na funkcjonowanie zespołów ratownictwa medycznego w powiecie gryfickim. Wśród pracowników pojawiają się jednak obawy, że brak porozumienia może doprowadzić do problemów z obsadą dyżurów także w naszych filiach.

Komentarze (12)

Poznaj opinie mieszkańców.

CZYTAJ OPINIE I KOMENTUJ PONIŻEJ

Dodaj komentarz. Pamiętaj! Szanujmy się, hejtowanie jest karalne!

Emeryt Kolumny Transportu Sanitarnego

odpowiedz
17.03.2026 16:26

Powinni pracować normalnie na umowach o pracę ,żadnych kontraktów nie powinno być .

Były ratownik

odpowiedz
17.03.2026 18:57

Uważam że powinny być normalne umowy o pracę tak jak było kiedyś a nie kombinacje bo w końcu zostaniemy bez pomocy

Tedi

17.03.2026 19:27

Punkt krwiodawstwa zlikwidowali, zaraz zlikwidują porodówkę pani dyrektor 80 tys. Premi a przed wyborami Arlukowicz zniesiemy limity w NFZ Hołownia lekarz będzie dzwonił banda oszustów tylk nas paciętów szkoda tak nas politycy oszukują

Erka

odpowiedz
17.03.2026 19:13

Ta nowa dyrektor pogotowia niezna się na prowadzeniu tak poważnego zakładu pracy do pomocy przyjęła trzech prawników przyszla do pracy z nadania obecnie żarzących w kraju jeszcze trochę to oprócz zabrania poborów to w prowadzi kary cielesne

Kara

17.03.2026 19:13

Jak id,iemy na wybory to musimy myśleć o konsekwencjach. Jak się powtarza hejt i się samodzielnie nie mysli to tak jest. Jeszcze wezmą pozyczkę na wnuczka i wprowadzą euro i będzie gut. A i zabiorą 800+

Ratownik

odpowiedz
17.03.2026 21:51

Ważniejsze będzie pilnowanie sprzętu niż pacjenta

Mieczysław

odpowiedz
17.03.2026 20:02

Witam wszystkich i Pana redaktora pisma, może Pan Karol zawita do naszego szpitala i porozmawia z dyrekcją o pracownikach ,, opiekun medyczny'' co się dzieje że tym osobą nie są przedłużane umowy, czyżby ostre cięcia NFZ? czy może likwidacja etatu opiekun i powrót do starego systemu tylko,, Pielęgniarka,,.

arletta

odpowiedz
19.03.2026 07:31

NFZ powinno zostac zlikwidowane.przechowalnia karierowiczów i odpadów społecznych.Powinny się województwa same rządzić w pieniążków cięzko pracujących ludzi,a nie utrzymywać bandę nierobów.

Grzegorz

odpowiedz
19.03.2026 14:54

Najlepiej Pani Dyrektor WSPR Szczecin niech sama usiądzie do karetki i wtedy sama się przekona jaka to jest praca. Pełna odpowiedzialność, szybkość podejmowania decyzji i i wiszący nad głową prokurator, do tego roszczeniowi pacjenci i ich rodziny. Teraz do tego dojdzie jeszcze lęk przed rozbiciem karetki i poniesieniem odpowiedzialności finansowej. I do tego jeszcze sama treść podania o nową umowę zlecenie cyt. "zwracam się z uprzejmą prośbą o zawarcie nowej umowy zlecenia". Skoro jest to podanie to dlaczego piszemy o prośbie i co to jest w ogóle za styl. Pani Dyrektor tęskni za czasami słusznie minionymi. To chyba los Pani Dyrektor zależy od tych ciężko pracujących na co dzień ratowników i kierowców a nie na odwrót. Zobaczymy jak od 1 kwietnia nie będzie miał kto na zlecenie jeździeć w karetkach. Pani Dyrektor chyba sama wszystkich dyżurów nie weźmie. Pozdrawiam

17.03.2026 21:23

Nic się nie zmieniło. Zasada ta sama co zawsze kasa poszła w górę że co niektórzy do tej pory nie wiedzą co mają z nią robić bo im odp..lllla razem z gwiazdorzeniem (nie dotyczy tych normalnych) a jak przychodzi do spier.....nia roboty przez cwaniactwo i udowadnianie i niedostrzeżenie tegorocznej na co powinno się zwracać uwagę to już lepiej żeby była cisza i pod dywan. Środowisko nie piętnuje partactwa więc jak inaczej. Ci najlepsi raczej są doceniani więc problem jest z tymi co lubią godziny zbierać...

Jan

odpowiedz
17.03.2026 20:57

I dobrze bo tylko podwyżki byście chcieli cały czas!