Lekcje w szkołach dopiero po Wielkanocy? Co z egzaminami?

2020-03-17 14:29:08
Katarzyna Adamiak
2020-03-17 14:29:08

- Prawdopodobnie ten dwutygodniowy termin przerwy w nauce, tej standardowej, którą dotąd znaliśmy, zostanie wydłużony – poinformował minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski.

Z powodu epidemii koronawirusa, od poniedziałku 16 marca wszystkie placówki edukacyjne są zamknięte. Zgodnie z decyzją rządu tak ma być do 25 marca. Jednak przez rosnącą liczbę zakażonych COVID-19 i szczyt zachorowań, który jest dopiero przed nami, jest niemal pewne, że uczniowie do szkół powrócą dopiero po świętach Wielkiej Nocy.

Taką informację przekazał we wtorek rano na antenie TVP minister edukacji. Jak mówił Daruisz Piontkowski, trwają przygotowania do tego, że przerwa w tradycyjnej formie nauki w szkole będzie się wydłużała. W zamian szkoły mają stopniowo przechodzić na nauczanie zdalne.

- Bardzo prawdopodobne, że tak będzie, że kolejnym momentem, do którego przedłużymy okres zamknięcia szkół, będą Święta Wielkanocne, i po tym terminie będziemy sprawdzali, co dalej – mówił minister Piontkowski. Przerwa w nauce z okazji Świąt Wielkanocnych ma potrwać od 9 do 14 kwietnia.

Według ministra, na razie nie ma planów przesunięcia terminów egzaminów, zarówno ósmoklasisty, jak i maturalnych. - Tak jak rozmawialiśmy z dyrekcją Centralnej Komisji Egzaminacyjnej, nawet taki okres wydłużenia przerwy w zajęciach w szkołach, tych standardowych jeszcze nie powodowałby potrzeby, chociażby zmiany terminu egzaminów — zapewnił minister Piontkowski.

Dodał, także, że jeżeli zdalne nauczanie będzie wprowadzone na dużą skalę, to nie będzie potrzeby wydłużenia roku szkolnego. - Mam nadzieję, że to wszystko zadziała i chociaż to będzie inny sposób realizacji podstawy programowej, to uda się ten materiał zrealizować i zajęcia zakończą się w końcu czerwca – powiedział Dariusz Piontkowski.